Jak żyć wiarą w świecie - miłość
"Dzieci, nie miłujmy słowem i językiem, ale czynem i prawdą!" (1 J 3,18).
Kocham męża! Kocham teściów!
Kocham robić zakupy! Kocham ten serial...
Kocham... kocham... kocham...
Może tak naprawdę tylko siebie?
Św. Jan jest bardzo delikatny, w subtelny sposób, poprzez zwrot "dzieci", zachęca, byś zwracał uwagę na wypowiadane słowa, zwłaszcza te dotyczące miłości, okazywania szacunku i troski o innych.
Nie kłam, że kochasz, skoro tak nie jest,
nie mów, że się troszczysz, gdy w duchu czekasz na każde potknięcie. Być może często zapewniasz o swojej miłości, a w rzeczywistości pielęgnujesz tylko swoje "ja".
To zawsze ten drugi ma być pogodny, sympatyczny, ma się ciągle uśmiechać, nie może mieć gorszego dnia. Powinien ciebie podziwiać, nosić na rękach, wskoczyć w ogień, obronić. W żadnym wypadku nie może mieć złego humoru czy gorszego dnia, nie daj Boże, by cię skrytykował. Wtedy twoje biedne, małe serce może nie wytrzymać tego zawodu.
Ale to nie jest miłość, to czysty egoizm.
"I zapomnij, że jesteś, gdy mówisz, że kochasz".
ks. Jan Twardowski
Zastanów się, jak Ty możesz okazać miłość. Co z siebie dać, by uczynić świat wokół siebie piękniejszym? Dopiero czyny są potwierdzeniem miłości. Słowa znaczą tu niewiele.
"Kawałek nieba jest w każdym uśmiechu,
w każdym życzliwym słowie
i przyjaznym geście,
w każdym pomocnym czynie.
Kawałek raju jest w każdym sercu,
które stanowi zbawienny port dla nieszczęśliwego.
W każdym domu z chlebem, winem
i serdecznym ciepłem.
Bóg włożył swoją miłość w twoje ręce,
jak klucz do raju".
Phil Bosmans
Rycerz Niepokalanej 04/2008, s. 103