N. N., 21 czerwca 2008 [01.01.2009 00:00]
Mieszkałam u dziadka i babci. Pomagałam im, a oni mi. W tym czasie dostałam od stryjenki dwie książki: o objawieniach Matki Bożej Fatimskiej i o o. Pio. Moja wiara zaczęła się budzić.
Prosiłam wtedy Pana Jezusa, że gdybym kiedykolwiek odeszła od Niego, to żeby mnie nawrócił. Tak się też stało. Po pewnym czasie zmarła moja babcia, która zostawiła mi swój medalik. Było to 23 grudnia 1988 r., tuż przed Bożym Narodzeniem. Po śmierci babci wyjechałam do pracy do Warszawy i tam powoli odeszłam od wiary. Poznałam żonatego mężczyznę i związałam się z nim. On i tak mnie wkrótce porzucił. Po tym rozstaniu nie dawałam sobie rady. Parę lat póĽniej dostałam znowu Cudowny Medalik, tuż przed Bożym Narodzeniem, od nieznajomej kobiety. Dokładnie 10 lat od momentu, kiedy babcia zostawiła mi swój medalik, a którego nie przyjęłam.
Zaczęłam nosić Cudowny Medalik i moje życie powoli zaczęło się układać. Wyszłam za mąż w wieku 33 lat. Rok póĽniej urodził się synek, dwa lata póĽniej drugi.
Dziękuję Ci, Maryjo, za to, że wyszłam na prostą drogę i wróciłam do Kościoła.
Komentarze
Brak dodanych komentarzy. Twój może być pierwszy!
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać artykuły.
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc oceniać.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?